Ciekawostki #3

Motogodziny: kiedy licznik mówi prawdę, a kiedy kłamie

23.08.2026 · 6 min czytania

W ogłoszeniu z używaną koparką motogodziny są zaraz po cenie i roczniku. To liczba, na której opiera się cała wycena maszyny, a jednocześnie najłatwiejsza do podmienienia pozycja w całym ogłoszeniu. Na polskich forach branżowych operatorzy opisują ten proceder od kilkunastu lat i wciąż wracają do niego nowe wątki.

Ile maszyna robi naprawdę

Punkt odniesienia jest prosty. Maszyna pracująca normalnie, u wykonawcy, który ma ciągłość zleceń, robi od 2000 do 2500 motogodzin rocznie. Przy intensywnej eksploatacji na dwie zmiany dochodzi do 3000. Wynajem krótkoterminowy i firmy sezonowe schodzą niżej, w okolice 1000 do 1500.

Z tego da się złożyć test, który zajmuje pięć sekund i nie wymaga oglądania maszyny.

Wiek maszynySpodziewane mtgSygnał ostrzegawczy
3 lata6000 do 7500poniżej 2500
5 lat10 000 do 12 500poniżej 4000
8 lat16 000 do 20 000poniżej 6000
10 lat20 000 do 25 000poniżej 8000

Niski przebieg sam w sobie nie jest dowodem oszustwa. Maszyna mogła stać u firmy, która kupiła ją na jeden kontrakt, a potem trzymała pod plandeką. Takie egzemplarze istnieją i bywają okazją. Chodzi o to, żeby sprzedający potrafił tę historię opowiedzieć i podeprzeć papierami, bo niski przebieg jest twierdzeniem, które wymaga dowodu, a nie punktem wyjścia do negocjacji ceny w górę.

Co ten licznik w ogóle liczy

Tu zaczyna się rzecz, o której mało kto myśli przy zakupie. Licznik motogodzin liczy czas pracy silnika, a nie czas pracy maszyny. Godzina to godzina niezależnie od tego, czy koparka wybierała grunt, czy stała na biegu jałowym z włączonym ogrzewaniem.

Skutek jest taki, że dwie maszyny z identycznym wskazaniem mogą mieć zupełnie różny stan. Ta, która pracowała na budowie liniowej z krótkimi przerwami, ma realnie przepracowane niemal wszystkie godziny z licznika. Ta, która stała pół zmiany na rozgrzewce przy załadunku, ma zużyte podzespoły w znacznie mniejszym stopniu, za to tyle samo na wyświetlaczu.

Licznik to nie miara zużycia, tylko miara czasu. Zużycie sworzni, tulei i układu jezdnego bierze się z pracy pod obciążeniem, a nie z pracy silnika. Dlatego stan techniczny zawsze wygrywa z liczbą na wyświetlaczu.

Gdzie szukać śladów

Cofnięcie elektronicznego licznika bywa kwestią kilkunastu minut w odpowiednim warsztacie. Wyświetlacz to jednak nie jedyne miejsce, w którym maszyna zapisuje swój wiek.

Dlaczego piszemy o tym akurat my

Bo ten sam problem dotyczy opinii. Kiedy operator pisze, że maszyna jest dobra, jego zdanie waży zupełnie inaczej przy 300 przepracowanych godzinach niż przy 9000. Dlatego w formularzu opinii na porównywarce prosimy o staż i motogodziny osobno, w polach liczbowych, a przy opublikowanej opinii pokazujemy je z jednostkami.

To nie jest ozdobnik. To informacja, która pozwala czytelnikowi zdecydować, ile z danej opinii wziąć na poważnie.

Masz przepracowane swoje na jakiejś maszynie? Wybierz ją w porównywarce i napisz opinię. Podaj lata i motogodziny, bo to one dają Twojemu zdaniu ciężar wobec kogoś, kto dopiero wybiera sprzęt.

Dodaj opinię o swojej maszynie →
Zobacz też z serii „Ciekawostki”
#1 Tiltrotator: 9 na 10 koparek w Szwecji #2 Krótki tył: co oddajesz za obrót w miejscu